sobota, 16 października 2010

dieta z 15.10 z małym poślizgiem ;)

08:40 Śniadanie
          2 kromki chleba pszenno-żytniego razowego
          1 plasterek żółtego sera salami
          1 plasterek polędwicy sopockiej
          1 parówka
          1 łyżeczka ketchupu
          1/2 małego pomidora
11:00 II Śniadanie
          1 mały banan
13:00 III Śniadanie
          1 bułka z ziarnami (prawdopodobnie pszenno-żytnia)
          150g serek cottage cheese 3%
          140g danio intenso z kokosem
15:00 Obiad
          8 sztuk pierogów z mięsem z wody
22:00 Kolacja
          2 naleśniki suche bez tłuszczu
          1 naleśnik z warzywami i sosem paprykowym
          deser (80g jogurtu naturalnego, 100g owoców mix hortex, 1 banan mrożony, 20g suszonych bananów)
23:00 BONUS 
          2 szklanki coca-coli light
          200ml wódki
Napoje
          0,5l herbaty
          250ml wody mineralnej niegazowanej

Do poprawy:
1. Zdecydowanie za mało warzyw!
2. Zdecydowanie za mało wody!
3. Bonus - bez komentarza ;)

czwartek, 14 października 2010

Przetrwałam! - choć nie było łatwo ;)

Udało mi się nie skusić nawet na ciasto w pracy, a tak pięknie pachniało :P
Poza tym zjadłam na prawdę sporo i nie do końca zdrowo pod każdym względem :( Jednak powoli, powoli będę to zmieniać, a póki co:

08:00 Śniadanie
          2 kromki chleba pszenno-żytniego razowego
          1 plasterek żółtego sera salami
          1 plasterek polędwicy sopockiej
          1 parówka
          1 łyżeczka ketchupu
          1/2 małego pomidora
11:20 II Śniadanie
          4 smażone pierożki z cukinią
15:30 Obiad
          2 smażone kotelety sojowe
          1 smażona kofta z sera twarogowego
          50g kaszy jęczmiennej
          40g sosu pomidorowego
          35g warzyw gotowanych na parze
          35g gotwanej fasolki szparagowej
18:00  Podwieczorek
          250ml koktajlu (truskawka, banan, sok pomarańczowy)
20:00 Kolacja
          2 kromki chleba pszenno-żytniego razowego
          1/2 bułki pszennej z oliwką
          2 plastereki sera żółtego salami
          1 plasterek polędwicy sopockiej
          1 łyżeczka dżemu śliwkowego
Napoje
          1,5l wody mineralnej niegazowanej
        
Do poprawy:
1. Wyrzucić smażone potrawy (Niestety w wegetariańskim barze, którym pracuję prawie wszystko jest smażone, a poza tym każda z potraw zawiera bardzo dużo tłuszczu, szczególnie należy się wystrzegać sosów!)
2. Zwiększyć ilość warzyw, szczególnie do kolacji i śniadania!
3. Produkty o wątpliwej wartości odżywczej: parówka, ketchup, dżem ;)
4. Jak na moją budowę ciała powinnam jednak zmniejszyć porcje i ograniczyć kaloryczność, ale z tym będę walczyć jak już uporam się ze słodyczami :)

środa, 13 października 2010

Bez słodyczy dzień pierwszy

Tak właśnie rozpoczęłam świadomie, choć już nie pierwszy raz, mój  pierwszy dzień bez słodyczy. Jak napisałam we wczorajszym poście zamierzam wytrwać w owej ascezie słodyczowej przez miesiąc czyli do 14.11.2010r. Do słodyczy zaliczam oczywiście również różnego typu słone przekąski typu paluszki, chipsy czy krakersy, które choć nie są słodkie to w skład zdrowej diety zdecydowanie nie powinny wchodzić! Zawierają ogromne ilości kwasów tłuszczowych typu trans, ktore są rakotwórcze i miażdżycorodne. 
Poza tym zamierzam najadać się do syta, gdyż z doświadczenia wiem, że zbyt dużo wyrzeczeń na raz nie prowadzi do niczego dobrego ;)
 
ogórek na odwyku