Tak niestety świętowałam dzień babci w gronie rodzinnym i nie udało mi się powstrzymać przed tymi wszystkimi wspaniałymi smakołykami, które znalazły się na stole! Jadłam dwa rodzaje, robionej wspólnie z kuzynką, pizzy, rosół i rybę cioci Marysi, racuchy przygotowane przez babcię, keks, ptasie mleczko, czekoladki z pysznej bombonierki, jakieś tam ciastka, drożdżówkę z makiem, crossanita, batonika, czekoladę, migdały w czekoladzie, lody i normalnie jak teraz o tym myślę to wciąż nie wiem jak zdążyłam zjeść to wszystko w ciągu dwóch dni. Niestety straciłam bezdyskusyjnie moje wspaniałe 79 dni bez słodyczy :(
24.01.2011r. zaczynam ponownie i już teraz wklejam jadłospis i nie zamierzam wypaść z planu!
PLAN NA CAŁY NAJBLIŻSZY TYDZIEŃ = PEŁEN REŻIM!!! :D --> A po co? Bo przyjemności trzeba dozować, inaczej przestają sprawiać przyjemność. Dlatego też rozpoczynam kolejne odliczanie bezsłodyczowych dni aż do tłustego czwartku kiedy to znowu pozwolę sobie na małe conieco ;)
07:00 Śniadanie
2 kromki chleba razowego ze słonecznikiem
2 plasterk polędwicy sopockiej
7 plasterków ogórka
10:00 II Śniadanie
200ml mleka 0,5%
4 łyżi płatków owsianych
13:00 Obiad
Moje danie chińskie
16:00 Kolacja
180g Berliso
Napoje
500ml herbaty
1l wody mineralnej
Razem ok. 950kcal