niedziela, 24 października 2010

23.10.10

07:00 Śniadanie
          3 kromki chleba razowego
          1 łyżeczka margaryny miękkiej
          2 plasterki pomidora
          4 łyżeczki dżemu śliwkowego
10:30 II Śniadanie
          1 średni banan
12:00 III Śniadanie
          1 kawałek tortu urodzinowego (ciasto biszkoptowe + bita śmietana + owoce)
14:30 Obiad
          150g kaszy pęczak
          200g mieszanka warzyw gotowanych z cieciorką i przyprawą masala
          50ml sosu pieczarkowego
          1 kotlecik z kaszy kus-kus smażony na głębokim tłuszczu
18:00 Podwieczorek
          250ml koktajlu truskawkowego
22:00 Kolacja
          50g warzyw tych samych co na obiad
          1 kromka chleba wieloziarnistego
          1 plasterek polędwicy sopockiej
          1 plasterek sera żółtego
          kawek paprykiBONUS
          250ml wina z cynamonem i miodem
          300ml wódki
          250ml coca-coli
          250ml sprita
          30g orzeszków w posypce paprykowej
Napoje
          900ml wody 

Do poprawy:
Co tu dużo mówić! ;( Dzień nie należy do nalepszych, tym bardziej, że zjadłam ten kawałek tortu, który nie da się .kryć jest słodyczem! Głupio jednak byłoby odmówić i nie zjeść go z okazji urodzin jednej z koleżanek, Tym bardziej, że jestem nowa w pracy i skoro już ukroili jeden kawałek też dla mnie i zńieśli specjalnie na dół to po prostu nie wypadało nie zjeść! - uznaję, że w tej kwestii się obroniłam ;)
Gorsza sprawa z wieczorem ;) Impreza była jak się patrzy! Trochę ich za dużo ostatnio, ale musze przyznać, że bawiłam się przednio i nie żałuję ani trochę! Teraz będzie długa przerwa od takowych eskapad! Życie to życie i w końcu nie chodzi o to by żyć w ascezie ;P
Mimo tortu zaliczam sobie kolejny dzień bez słodyczy, bo przecież oparłam się innym ciastom w pracy, które mogłabym jeść na pęczki a jednak się powstrzymuję!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz