3 kromki chleba razowego
1 łyżeczka margaryny miękkiej
2 plasterki pomidora
4 łyżeczki dżemu śliwkowego
10:30 II Śniadanie
1 średni banan
12:00 III Śniadanie
1 kawałek tortu urodzinowego (ciasto biszkoptowe + bita śmietana + owoce)
14:30 Obiad
150g kaszy pęczak
200g mieszanka warzyw gotowanych z cieciorką i przyprawą masala
50ml sosu pieczarkowego
1 kotlecik z kaszy kus-kus smażony na głębokim tłuszczu
18:00 Podwieczorek
250ml koktajlu truskawkowego
22:00 Kolacja
50g warzyw tych samych co na obiad
1 kromka chleba wieloziarnistego
1 plasterek polędwicy sopockiej
1 plasterek sera żółtego
kawek paprykiBONUS
250ml wina z cynamonem i miodem
300ml wódki
250ml coca-coli
250ml sprita
30g orzeszków w posypce paprykowej
Napoje
900ml wody
Do poprawy:
Co tu dużo mówić! ;( Dzień nie należy do nalepszych, tym bardziej, że zjadłam ten kawałek tortu, który nie da się .kryć jest słodyczem! Głupio jednak byłoby odmówić i nie zjeść go z okazji urodzin jednej z koleżanek, Tym bardziej, że jestem nowa w pracy i skoro już ukroili jeden kawałek też dla mnie i zńieśli specjalnie na dół to po prostu nie wypadało nie zjeść! - uznaję, że w tej kwestii się obroniłam ;)
Gorsza sprawa z wieczorem ;) Impreza była jak się patrzy! Trochę ich za dużo ostatnio, ale musze przyznać, że bawiłam się przednio i nie żałuję ani trochę! Teraz będzie długa przerwa od takowych eskapad! Życie to życie i w końcu nie chodzi o to by żyć w ascezie ;P
Mimo tortu zaliczam sobie kolejny dzień bez słodyczy, bo przecież oparłam się innym ciastom w pracy, które mogłabym jeść na pęczki a jednak się powstrzymuję!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz