niedziela, 24 października 2010

24.10.10 - ojojoj, poimprezowy zawrót dietetyczny...

Dzisiaj to była po prostu masakra! 


10:30 Śniadanie
          2 kromki chleba wielozbożowego
          1 łyżeczka masła           2 plasterki polędwicy sopockiej
          1 plasterek żółtego sera
          2 łyżeczki ketchupu domowej roboty (przepis już wkrótce ;)
          1 malutki kawłeczek szarlotki (pozostałość po imprezie - nie mogłam się oprzeć, ale był tylko jeden!)
          6 krakersów :(
         100g orzeszków ziemnych w papryce
13:30 II Śniadanie
          80g ryżu brązowego
          100g mix owocowy (ananas, brzoskwinia, truskawka, banan)
16:30 Obiad
          60g mix warzyw gotowanych
          50g mix surówek (z białek kapusty, buraczki)\
          2 pierożki z cukinią
          1 kofta
          2 kotlecki z kaszy kus-kus (wszystkie powyższe potrawy oczywiście smażone na głębokim tłuszczu)
          1/2 naleśnika suchego
18:00 Podwieczorek
          100ml koktajlu truskawkowego
20:00 Kolacja
         kawałek tarty twarogowej z kruchego ciasta z kaparami
Napoje
          1000ml wody 
          500ml herbaty
          100ml coli
Do poprawy:
1. Za dużo tłuszczu przy śniadaniu, i ser żółty i masło!
2. Szarlotka, krakersy, orzeszki = nie mam nic na swoją obronę! Wstałam rano po imprezie głodna jak wilk i jadłam wszystko co było pod ręką!
3. Muszę wyeliminować te smażone wegetariańskie przysmaki!!!!!!
4. Coca-cola = całkowite dno!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz