Niestety dzisiaj nie powiodła się moja dieta 1000 - 1200 kcal, miałam za dużo czasu w domu i po prostu z nic nie robienia --> jadłam :( Kolacja mnie totalnie dobiła i w ten sposób wyszło ok. 1700 kcal!!! Niech to szlaczek :/
Na szczęście udało mi się uruchomić samochód i z tej okazji pojechałam na akrobatykę i mam nadzieję, że przynajmniej trochę odbiłam się od dna. Co ważniejsze zainspirowała mnie jedna koleżanka z zajęć w zwiąku z dietą, może też trochę ze sposobem na życie :) Jutro na pewno będzie lepiej - obiecuję ;)
07:30 Śniadanie
2 kromki chleba mieszanego ze słonecznikiem
40g pasztetu
2 ogórki kiszone
10:30 II Śniadanie
200ml mleka 0,5%
3 łyżki płatków owsianych
2 łyżki zarodków i otrębów pszennych
13:30 Obiad
100g makaronu po ugotowaniu
1 parówka
1 średnia marchewka
1 szalotka
3 łyżki sosu węgierskiego
1 łyżeczka przecieru pomidorowego
2 łyżeczki sosu tamari
30g surówki z białej kapusty, marchwii i papryki
15:30 Podwieczorek
140g danio intenso z kokosem
1 mandarynka
17:00 Kolacja
2 kromki chleba mieszanego ze słonecznikiem
1/2 bułki pszennej
40g pasztetu
2 łyżeczki masła roślinnego
1 łyżeczka ketchupu
1,5 plasterka sera salami
1 ogórek kiszony
3 łyżeczki dżemu śliwkowego
Napoje
600ml herbaty
300ml wody
Razem ok. 1700 kcal
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz