piątek, 14 stycznia 2011

i znowu dołek - mam za dużo czasu i rozchrzaniam go na prawo i lewo... :(

Niestety dzisiaj nie powiodła się moja dieta 1000 - 1200 kcal, miałam za dużo czasu w domu i po prostu z nic nie robienia --> jadłam :( Kolacja mnie totalnie dobiła i w ten sposób wyszło ok. 1700 kcal!!!  Niech to  szlaczek :/
Na szczęście udało mi się uruchomić samochód i z tej okazji pojechałam na akrobatykę i mam nadzieję, że przynajmniej trochę odbiłam się od dna. Co ważniejsze zainspirowała mnie jedna koleżanka z zajęć w zwiąku z dietą, może też trochę ze sposobem na życie :) Jutro na pewno będzie lepiej - obiecuję ;)


07:30 Śniadanie
          2 kromki chleba mieszanego ze słonecznikiem

          40g pasztetu
          2 ogórki kiszone
10:30 II Śniadanie
          200ml mleka 0,5%

          3 łyżki płatków owsianych
          2 łyżki zarodków i otrębów pszennych

13:30 Obiad
          100g makaronu po ugotowaniu
          1 parówka
          1 średnia marchewka
          1 szalotka
          3 łyżki sosu węgierskiego
          1 łyżeczka przecieru pomidorowego
          2 łyżeczki sosu tamari
          30g surówki z białej kapusty, marchwii i papryki
15:30 Podwieczorek
          140g danio intenso z kokosem

          1 mandarynka
17:00 Kolacja
          2 kromki chleba mieszanego ze słonecznikiem
          1/2 bułki pszennej
          40g pasztetu
          2 łyżeczki masła roślinnego
          1 łyżeczka ketchupu
          1,5 plasterka sera salami
          1 ogórek kiszony
          3 łyżeczki dżemu śliwkowego
Napoje
          600ml herbaty
          300ml wody

Razem ok. 1700 kcal

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz