To był dzień! Normalnie jakaś masakra!!! Nawet nie wiem jak to się stało, wcale nie miałam jakiegoś beznadziejnego humoru! Po prostu zaczęło się od frytek... :(
09:00 Śniadanie
2 kromki chleba razowego ze słonecznikiem
10g masła roślinnego
1 plasterek polędwicy sopockiej
20g pasztetu
papryka
11:30 II Śniadanie
200g frytek łódeczek
60g sosu
120g bułki pszennej
17:00 Nie wiem co to było
200g frytek łódeczek
60g sosu
60g bułki pszennej
19:00 Kolacja
320g mleko czekoladowe
1 rogalik croissant
120g bułki pszennej
2 plasterki polędwicy sopockiej
30g pasztetu
papryka
1 cukierek
1 kostka czekolady :(
Napoje
800ml herbaty
600ml wody mineralnej
Razem pewnie ok. 4000kcal :(((
kazdy miewa gorsze dni :) ja taki mialam wczoraj pochłonęłam chyba tez z 4000 kalori moj organizm musial przezyc szok:) najwazniejsze jest to zeby sie nie poddac po czyms takim tylko na drugi dzien dalej byc na diecie a to chyba najtrudniejsze:) bo ja dzisiaj mialam caly dzien ochote cos jesc:) ale trzymalam sie diety:) głodówki bym nie dala rady przeprowadzic to nie dla mnie :)
OdpowiedzUsuń