czwartek, 11 listopada 2010

Jestem zadowolona - chyba dlatego, że podchodzę do sprawy bardziej realistycznie ;)

09:30 Śniadanie
          2 kromki chleba orkiszowego z sezamem
          plasterek sera mozarella 16,5%
          plasterek polędwicy sopockiej
          0,5 małego pomidora
          2 górowate łyżeczki twarogu 0%
          2 łyżeczki jogurtu 2%
          1 łyżeczka miodu          
12:00 II Śniadanie
          1 naleśnik z białym serem i jagodami
          1 mały naleśnik z łyżeczką dżemu śliwkowego
15:00 Obiad
          Makaron pełnoziarnisty
          0,5 paczki warzyw na patelnię przygotowanych na parze
          100g pieczonego mięsa z indyka
          ser mozarella 18%
          2 łyżeczki ketchupu domowej roboty      
          2 łyżeczki zwykłego ketchupu (domowy się skończył)
          1 łyżeczka jogo-majonezu
18:15 Podwieczorek
          1 mała mandarynka
          1 kromka chleba pszenno-żytniego
          1 kromka chleba orkiszowego
          1 plasterek sera mozarella 16,5%
          2 plasterki pomidora
          2 plasterki ogórka
Napoje
          250l wody mineralnej
          500ml herbaty

Do poprawy:
1.       Nie chce mi się pić i ciężko jest mi się zmusić do wypicia tych 2l!
2.       Obiad to chyba jednak był trochę zbyt obfity!
3.       Można było zmniejszyć porcję II śniadania i przerzucić jednego naleśnika na kolację L
4.       Za dużo tej mojej mozarelli ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz